Archiwum
O autorze
Zakładki:
Goszczę często choć niedługo
Kategorie: Wszystkie | moto foto i inne komry | sport
RSS
sobota, 28 lutego 2009
Jak chytry dwa razy traci czyli przypadek Bełchatowa

Przed jutrzejszym meczem Bełchatowa z Lechem nasuwa mi się do głowy pewne spostrzeżenie jak wiadomo Łukasz Garguła zawodnikiem Bełchatowa jest do końca rundy potem przechodzi do Wisły aby pomóc jej we wdrapaniu sie na szczyty europejskiej piłki przynajmniej wg trenera Skorży.Co do słuszności tej tezy wypowiadał się nie będe bo to temat na inny wpis, natomiast pewne jest że Łukasz to gracz świetny który nie raz pokazał że sam może zmienić wynik meczu, i to iż Bełchatów bez niego dużo traci.

I teraz staje się rzecz dziwna a napewno nurtująca mnie przed meczem z Legią trener Ulatowski decyduje się wystawić najsilniejszy swój skład wliczając właśnie Gargułę i niestety dostaje on ciężkiej kontuzji zerwania więzadeł kolanowych.

sprawa najważniejsza zimą Wisła chciała już Gargułę odkupić od Bełchatowa lecz klub nie zgodził się na to choć Wisła oferowała ok 500tyś złotych,jednak tak na chłodno to wszystko kalkulując to tak nie dość iż Bełchatów traci zawodnika którego i tak już sie w zasadzie pozbył to jeszcze przeszło mu koło nosa pól mln złotych, to do tego musi pokryć koszty leczenia piłkarza które mogą wynieść nawet 800 tyś złotych łącznie z pensją-co prawda kluby sie porozumiały i razem pokryją koszty leczenia

Wniosek nasuwa się sam chytry traci dwa raz...a czasem nawet trzy...

 

Co dalej z Kolejorzem???

Mecz Lecha miał dwa oblicza to piękne do przerwy i katastrofalne już po niej.Zastanawiam się teraz czy mecz z Udine nie jest początkiem końca świetnego Lecha którego oglądaliśmy dotychczas w pucharach i w lidze. Polskie kluby jak i piłkarze mają taką dziwną tendencję jeżeli osiągną jakiś sukces ,oczywiście na miarę naszych warunków, w europie to zaraz zaczynają sie spekulacje kto, za jaką kwote i do jakiego klubu przejdzie. W innych krajach kluby chcą zawzwyczaj jeszcze bardziej sie wypromować zyskać sponsorów aby w następnym sezonie pokazać się znów z dobrej albo i lepszej strony(to nie jest regułą ale często tak się dzieje). Nasze kluby zazwyczaj tak nie postępują przykład Groclinu i Wisły,teraz czy Lech i jego piłkarze zrobią podobnie,już słyszy się ze Rengifo interesuje się HSV itd. Trener Smuda może teraz stanąć przed dużym problemem po pierwsze jak piłkarze Lech zaczną grać w lidze,klub z Poznania prowadzi w tabeli ale konkurencja jest blisko nich. Zastanawia mniej jak tą porażkę z Udine przyjęli psychicznie bo przecież przegrali koszmarnie prowadząc do przerwy dyktując warunki, lecz druga połowa obnażyła największy problem drużyny-ławka rezerwowych, która jest zbyt wąska i słaba aby wzmocnić wystarczająco drużynę.To teraz może się okazać problemem w walce o mistrzostwo w naszej lidze czy piłkarze z podstawowej jedenastki dadzą z siebie tyle co w meczach o puchary, i czy ich zmiennicy poradzą sobie w momentach słabości gwiazd.Kolejną sparwą są właśnie transfery co zrobi Lech po sezonie czy uda mu się utrzymać najlepszych graczy i dodając nowych stworzyć drużynę lepszą aby zajść wyżej niż 1/16 UEFA.Patrząc na to co mówi już teraz prezes klubu może być ciężko ale nie można zapomnieć że w klubie jest trener Smuda który w Widzwewie pokazał iż można zatrzymać wartościowych graczy i próbować stworzyć silny zespoł który systematycznie będzie uczestniczył w pucharach w europie i nie starszne mu bedą "potęgi" typu Ameri Tibilisi albo Valerengi Oslo.

Co do formy Lecha po wycieczce do Udine to zobaczymy jak się spiszą w Bełchatowie który też ma ligowe asipracje które jednak do końca zimą nie zostały potwierdzone:)